22 stycznia 2015

Anglia!

Wiem, że notki miały być codziennie ale niestety nie mam tyle czasu wolnego ile bym chciała.
Zacznijmy od początku. Na lotnisku oczywiście nie obeszło się bez łez, ale kto by się nie wzruszył na myśl o rostaniu z rodziną i przyjaciółmi na miesiąc? Czas na lotnisku zleciał nam bardzo szybko i nim się obejżałam już siedziałam w samolocie. Lot był straszny. Nigdy tak źle się nie czułam. Po dwóch godzinach lotu znaleźliśmy się na lotnisku w Luton. Stamtąd autokarem przez trzy godziny jechaliśmy do Portsmouth. Zaczęło się rozwożenie ludzi do domów. Ja wraz z dwiema dziewczynami byłyśmy jednymi z tych ostatnich. W domu przywitały nas dwie przecudowne dziewczyny. Są siostrami i są naprawdę niesamowite. Dały nam czas na odświeżenie się i podały nam brytyjskie śniadanie. Po nim zaczęłyśmy się rozpakowywać i odpoczęłyśmy po podróży. Ja wraz z Natalią mieszkamy na dole, a Kamila na piętrze. Mieszkanie jest piękne, urządzone w nowoczesnym i minimalistycznym stylu.
Następnego dnia (poniedziałek) naszym zadaniem było dostać się do biura Training Vision. Nie było to łatwe zadanie ponieważ żaden z przechodniów nie wiedział gdzie to się znajduje. Ale w końcu nam się udało. Mieliśmy spotkanie, na którym dowiedzieliśmy się wszystkich istotnych dla nas informacji. Po spotkaniu wybraliśmy się na spacer po mieście. Niektórzy z nas mieli spotkanie w pracy i musieli sie do niej dostać. Ja na szczęście miałam rozmowę we wtorek więc mogłam sobie odpocząć a wieczorem wybrałyśmy się na pierwsze zakupy.
We wtorek byłam pierwszy dzień w pracy ale spędziłam tam dosłownie pięć minut i umówiłam się na następny dzień.
Reszte dnia spędziłam na zakupach oraz na siedzeniu w domu z dziewczynami.
Środa była moim pierwszym dniem pracy w kwiaciarni. Wstałam więc wcześnie rano aby się nie spóżnić. W środku jest okropnie zimno, więc ubrana byłam bardzo ciepło ale niestety i tak zmarzłam i dzisiejszy dzień spędziłam w łóżku. Oczywiście nie obeszło się bez szybkich zakupów po pracy :)
O dzisiejszym dniu nie mam co mówić bo spędziłam go w łóżku wraz z Natalią, ktora również zachorowała.
Zapraszam do oglądania zdjęć :)















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz