Zacznijmy od początku. Na lotnisku oczywiście nie obeszło się bez łez, ale kto by się nie wzruszył na myśl o rostaniu z rodziną i przyjaciółmi na miesiąc? Czas na lotnisku zleciał nam bardzo szybko i nim się obejżałam już siedziałam w samolocie. Lot był straszny. Nigdy tak źle się nie czułam. Po dwóch godzinach lotu znaleźliśmy się na lotnisku w Luton. Stamtąd autokarem przez trzy godziny jechaliśmy do Portsmouth. Zaczęło się rozwożenie ludzi do domów. Ja wraz z dwiema dziewczynami byłyśmy jednymi z tych ostatnich. W domu przywitały nas dwie przecudowne dziewczyny. Są siostrami i są naprawdę niesamowite. Dały nam czas na odświeżenie się i podały nam brytyjskie śniadanie. Po nim zaczęłyśmy się rozpakowywać i odpoczęłyśmy po podróży. Ja wraz z Natalią mieszkamy na dole, a Kamila na piętrze. Mieszkanie jest piękne, urządzone w nowoczesnym i minimalistycznym stylu.
Następnego dnia (poniedziałek) naszym zadaniem było dostać się do biura Training Vision. Nie było to łatwe zadanie ponieważ żaden z przechodniów nie wiedział gdzie to się znajduje. Ale w końcu nam się udało. Mieliśmy spotkanie, na którym dowiedzieliśmy się wszystkich istotnych dla nas informacji. Po spotkaniu wybraliśmy się na spacer po mieście. Niektórzy z nas mieli spotkanie w pracy i musieli sie do niej dostać. Ja na szczęście miałam rozmowę we wtorek więc mogłam sobie odpocząć a wieczorem wybrałyśmy się na pierwsze zakupy.
We wtorek byłam pierwszy dzień w pracy ale spędziłam tam dosłownie pięć minut i umówiłam się na następny dzień.
Reszte dnia spędziłam na zakupach oraz na siedzeniu w domu z dziewczynami.
Środa była moim pierwszym dniem pracy w kwiaciarni. Wstałam więc wcześnie rano aby się nie spóżnić. W środku jest okropnie zimno, więc ubrana byłam bardzo ciepło ale niestety i tak zmarzłam i dzisiejszy dzień spędziłam w łóżku. Oczywiście nie obeszło się bez szybkich zakupów po pracy :)
O dzisiejszym dniu nie mam co mówić bo spędziłam go w łóżku wraz z Natalią, ktora również zachorowała.
Zapraszam do oglądania zdjęć :)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz