27 maja 2015

Lechia - Lech, 24.05.2014 CZĘŚĆ 2

Zapraszam do obejrzenia kolejnej części zdjęć z meczu:)














25 maja 2015

Lechia - Lech, 24.05.2014 CZĘŚĆ 1

Jak mówi tytuł, dzisiaj pokażę wam zdjęcia, które sama robiłam podczas meczu Lechii z Lechem. Jestem strasznie zadowolona z tego, iż mogłam wejść jako fotograf - amator. Nie pracuję w żadnej prasie, więc szanse na to żeby się dostać były bardzo małe. No ale udało mi się :)















1 maja 2015

Anglia - Londyn

O MÓJ BOŻE, ZAPOMNIAŁAM DODAĆ TĄ NOTKĘ PO POWROCIE.. MAMY MAJ CZYLI SPÓŹNIŁAM SIĘ O 4 MIESIĄCE. GŁUPIO MI XD
_________________________________________________________
Chciałam napisać tą notkę już dawno ale jakoś nie znalazłam na to czasu :)
W niedziele wróciłam już do Polski, niestety z drobnym opóźnieniem. Z Londynu wylecieliśmy o planowanej godzinie ale mgła w Gdańsku uniemożliwiła nam wylądowanie i zostaliśmy przekierowani do Poznania a stamtąd autokary zabrały nas do Gdańska.
Ale koniec o powrocie. Myślę że jeszcze o tym napisze a teraz zapraszam do czytania :)
Do Londynu wyruszyliśmy bardzo wczesnym rankiem, ponieważ czekała nas dość długa podróż pociągiem. Zwiedzanie zaczęliśmy od Pałacu Buckingham, następnie udaliśmy się spacerkiem pod Parlament by zobaczyć jedno z najpopularniejszych miejsc w Londynie - Big Bena. Potem poszliśmy pod Westminster Abbey ale nie wchodziliśmy do środka ponieważ kolejka była za długa.
Po zrobieniu kilku zdjęć przeszliśmy się by zobaczyć London Eye a następnie metrem pojechaliśmy w stronę Tower of London oraz Tower Bridge. Niestety dopadła nas typowa Angielska pogoda i zaczęło padać. Wsiedliśmy szybko w piętrowy, czerwony autobus i udaliśmy się na Trafalgar Square. Dostaliśmy tam dość dużo czadu wolnego, więc poszliśmy coś zjeść i pokupować trochę pamiątek. O umówionej godzinie spotkaliśmy się w National Gallery i zaczęliśmy oglądać obrazy. Nigdy jakoś szczególnie nie interesowałam się sztuką ale zobaczenie  takich arcydzieł z bliska było czymś niezwykłym. Gdy ponownie wszyscy się spotkaliśmy przeszliśmy się do. China Town a potem metrem do Madame Tussauds. Po obejrzeniu wszystkich figur woskowych udałam się z Natalią do kawiarni na przepyszną kawę a gdy już wszyscy przyszli wróciliśmy na dworzec i wróciliśmy do domu.